James Braddock: fotografia, biografia i kariera zawodowa boksera

Słynny bokser z Ameryki James Braddock, który zarabiał na ringu w pierwszej połowie XX wieku, był daleki od najlepszego mistrza wagi ciężkiej. Ale potem na zawsze pozostał w historii boksu światowego. Nazywano go Kopciuszkiem (Cinderella Man). Od bezrobotnego, który karmił dużą rodzinę do zasiłku, stał się prawdziwym mistrzem. Udało mu się zrealizować marzenie wszystkich potrzebujących. Był nie tylko uosobieniem „amerykańskiego snu”, ale także symbolem zwycięstwa nad gorzkimi niepowodzeniami ...

Trudne dzieciństwo

Biografia Bradocka Jamesa rozpoczęła się na początku lata 1905 roku w Nowym Jorku. Dorastał w biednej dużej rodzinie imigrantów z Irlandii. Nieco później cała rodzina przeprowadziła się do New Jersey.

Ojciec boksera pracował jako zwykły ładowacz, a jednocześnie pracował jako strażnik. Brakowało mu środków finansowych, które otrzymał. Otrzymał skąpe pieniądze. Co więcej, były one wypłacane wyjątkowo nieregularnie. W takiej sytuacji młody James musiał rzucić szkołę i sam zacząć zarabiać.

Kiedy miał czternaście lat, dostał pracę w znanej firmie o nazwie Western Union. Był tam kurierem. Braddock przekazał rodzicom wszystkie pieniądze, które otrzymał. Kontynuował pracę, dopóki nie znalazł w sobie nieuniknionego pragnienia boksowania.

Bokser amator

Pasja do boksu zaszczepiła przyszłego mistrza jego starszego brata. Nazywał się Joe. James był wielokrotnie uczestnikiem odpowiednich zawodów i zdał sobie sprawę, że bardzo pociągają go te walki. W rezultacie jego brat został nie tylko jego trenerem, ale także menedżerem.

Osiemnastoletniemu bokserowi udało się przeprowadzić pierwszą walkę na poziomie amatorskim. Występował pod pseudonimem Jimmy Ryan. Po pewnym czasie utalentowany sportowiec zaczął występować pod nazwą James Jay Braddock.

Kariera obiecującego boksera ewoluowała bardziej niż z powodzeniem. I zaledwie trzy lata później, wiosną 1926 r., Braddock wszedł do ringu zawodowego.

Początek kariery zawodowej

Tymczasem Joe Braddock kontynuował karierę swojego brata. Jako menedżer bardzo dobrze rozumiał, że kariera sportowa Jamesa zależy bezpośrednio od jego pracy. W związku z tym im lepiej radzi sobie ze swoimi obowiązkami, tym szybciej i skuteczniej rozwija się kariera młodego sportowca. Niestety z czasem starszy brat zdał sobie sprawę, że brakuje mu umiejętności organizacyjnych. I tak James ma nowego kierownika. Nazywał się Alfred Barnet.

Cóż, wtedy miało miejsce ważne historyczne spotkanie z Joe Gouldem. Ten człowiek był menedżerem i zaangażował się w boksera Harry'ego Galfanda, który pochodzi z Brooklynu. Pewnego dnia Gould przybył ze swoim podopiecznym na siłownię bokserską. Jego zadaniem było pokazanie kolegom Galfonda i ocena jego umiejętności. W rezultacie postanowił sparować z Braddockiem.

Gould był zszokowany talentem Jamesa i natychmiast zaoferował mu kontrakt, co oznacza bardzo długoterminową współpracę. Bokser zgodził się na ofertę i podpisał dokument.

{$adcode4}

Niewątpliwie, gdyby to przypadkowe spotkanie nie miało miejsca, nadal nie wiadomo, jak rozwijałaby się kariera nie tylko Braddocka, ale i samego menedżera. Co najważniejsze, Gould święcie wierzył w umiejętności początkującego boksera. Zrozumiał, że po drodze znalazł prawdziwy nieoszlifowany diament.

Praca z nowym menedżerem zaczęła się gotować. Dzięki zwartej działalności zarządczej i talentowi boksera Braddock zaczął dosłownie świecić na ringu.

W połowie lata 1929 r. W skarbonce sportowca było już trzydzieści zwycięstw. Zauważ, że 21 razy znokautował swoich rywali.

{$adcode5}

Pierwsza walka o mistrzostwo

Tymczasem bokser James Braddock ma szansę walczyć o pas mistrzowski. W tym celu musi konkurować ze słynnym bokserem Tommy Logranem, który miał niesamowity sprzęt. Był naprawdę świetnym sportowcem.

Walka odbyła się w 1929 roku i trwała wszystkie piętnaście rund. Do tego czasu Braddock zdołał podnieść swój profesjonalny bar na niespotykaną dotąd wysokość. Ale podczas zawodów nie pozwalał się zrelaksować.

Niestety, po zakończeniu walki sędziowie postanowili przyznać zwycięstwo Logranowi, który ponownie zdołał obronić tytuł mistrzowski.

Seria awarii

Po tej porażce kariera sportowa Jamesa Braddocka szybko potoczyła się w dół. Jednym słowem bokser jest moralnie złamany. Wyglądało na to, że stracił wiarę w siebie. Nie wierzył w swój talent i niezwyciężoność. W rezultacie poniósł jedną porażkę po drugiej.

Do tego paska niepowodzeń, który zawalił sportowca, dodano trudną sytuację finansową w USA. Chodzi o Wielki Kryzys. Bokser stracił wszystkie swoje oszczędności i inwestycje w jednej z firm taksówkowych.

{$adcode6}

Kierownik Jamesa Goulda był zmuszony szukać nowych sposobów zarabiania pieniędzy. W rezultacie

W tym okresie jedyną radością dla Jakuba była jego ukochana kobieta. Nazywała się May. Spotkali się w następujący sposób. Bokser miał przyjaciela o imieniu Howard Fox. I miał siostrę, May. Następnie pracowała jako operator centrali telefonicznej. James zakochał się w niej i po chwili zgodziła się zostać jego żoną. Chociaż doskonale rozumiała, że ​​w życiu męża jest to bardzo trudny okres.

Ponadto żona była bardzo potężną damą. A sportowiec był wielokrotnie nazywany „dziobakiem”. Chociaż w rzeczywistości takie małżeństwa są uważane za najsilniejsze. W końcu mieli troje dzieci.

... Tymczasem James Braddock, którego życie osobiste było najlepsze, nadal próbował zarabiać na bitwach. Jednak obrażenia i niepowodzenia bezlitośnie go ścigały. Do wiosny 1933 r. Nie odniósł ani jednego zwycięstwa. I odpowiednio, jego niegdyś wielkie nazwisko zaczęło znikać ze wszystkich poważnych ocen.

{$adcode7}

Kulminacją był pojedynek ze przeciętnym sportowcem o imieniu Abe Feldman. To było we wrześniu 1933 roku. Podczas meczu Braddock złamał rękę. Następnie postanowił zakończyć karierę jako zawodowy bokser.

James musiał szukać pracy. Był gotów przyjąć wszelkie zarobki. Zgrabiał śnieg, ładował węgiel, został zatrudniony jako dokujący w dokach. Ponadto napisał oświadczenie w celu otrzymania zasiłku dla bezrobotnych.

Wróć

Tak więc genialna kariera Bradocka wydawała się być skończona. Być może sam bokser tak myślał. Stracił nadzieję na powrót na ring bokserski. Ale Gould tak nie uważał i nadal wierzył w szczęśliwą gwiazdę Jamesa. Nawiasem mówiąc, pomimo tego, że kiedyś szukał zastępcy dla Braddocka, nigdy nie zerwał z nim umowy. Pędził po mieście i oferował go jako doskonałego wojownika.

Tak czy inaczej, ciągłe starania menedżera Bradocka o jego promocję zakończyły się sukcesem. James otrzymał ofertę walki z młodym bokserem o imieniu John Griffin. Miał tylko kilka dni na przygotowanie się do walki. Bitwa odbyła się latem 1934 roku. W trzeciej rundzie udało mu się wysłać przeciwnika do głębokiego nokautu.

Dla wszystkich zaskakujące było, że bokser James Braddock jest w doskonałej formie fizycznej: jego ręka się zagoiła i wzmocniła. Ponadto przez kilka miesięcy dużo pracował na świeżym powietrzu. Jednym słowem odrodził się jak Feniks.

{$adcode8}

Zwycięstwo to nie było jednak szansą na poprawę jego sytuacji finansowej. Braddock otrzymał tylko 250 $. Ponadto lwia część tych pieniędzy poszła na spłatę długów. Tak więc bokser po raz kolejny pozostał biedny. Ale najsmutniejsze było to, że w ogóle nie było walk.

Na szczęście menedżerowi Gouldowi udało się doprowadzić do kolejnych walk o Jamesa. Więc Braddock walczył z Johnem Lewisem. Pokonał go w punktach. A wczesną wiosną 1935 r. Wszedł na ring z Artem Laskim. Według ekspertów ta walka była jedną z najlepszych w karierze boksera. Sędziowie jednogłośnie ogłosili Jamesa zwycięzcą.

Na fali sukcesu Braddock zwrócił krajowi pełną kwotę, którą otrzymał jako bezrobotny. Ten krok podniósł go wysoko w obliczu opinii publicznej. Popularność sportowca rosła. I głównie wśród ludzi niewypłacalnych. W końcu James był w stanie udowodnić własnym przykładem, że zawsze możesz nie tylko wrócić, ale także odnieść sukces. Nawiasem mówiąc, mniej więcej w tym samym czasie nazywano go Kopciuszkiem.

James Braddock - Max Bear

Kiedy James został ponownie opisany wśród bokserów, Gould zaczął go rekomendować jako kandydata do tytułu mistrza świata. Oczywiście udało mu się zrealizować ten plan. W nadchodzącej walce rywalem Bradocka był słynny Max Bear, zwany Livermore Executorem.

James był bardzo sympatyczny dla wielu. Podobały mu się jego ostatnie przekonujące walki, w których wygrał. Uwierzyli w niego. Ale jednocześnie uważano, że walka z Egzekutorem była bardziej niż nierealna. W tej sytuacji Braddock wydawał się rodzajem biczującego chłopca. I odpowiednio, zakłady były „dziesięć do jednego” na korzyść Maxa.

W międzyczasie James Braddock, którego zdjęcie widać w artykule, nadal poważnie przygotowywał się do walki o tytuł. Zrozumiał, że los dał mu kolejną szansę na ucieczkę od ubóstwa. I nie może tego przegapić.

Rem z kolei podjął przygotowania zbyt powierzchownie. Nie wątpił w swoje zwycięstwo, więc dobrze się bawił, odbywał loty po USA, a nawet przed bitwą nawet zranił ręce. Ale w rzeczywistości Fortune nigdy nie wybacza lenistwa. W rzeczywistości utytułowany mistrz nie docenił przeciwnika.

Walka trwała 7 rund. Zwycięstwo pozostało w rękach Jamesa Braddocka. Został nowym mistrzem świata, a rodacy nazwali go dumą Irlandczyków. Był bohaterem narodowym.

Zwycięstwo Jamesa Braddocka przeciwko Maxowi Baerowi stało się naprawdę symboliczne. Ludzie zaczęli wierzyć, że wysiłki wolicjonalne, podobnie jak James, mogą pogrążyć kogoś, kto wydaje się niezwyciężony.

W międzyczasie Baer przyznał się do porażki, ale nadal uważał Braddocka za niepoważnego i słabego przeciwnika. Powiedział, że współczuje mu szczerze. W tym samym czasie nazwał Jamesa swoim przyjacielem. Jeśli chodzi o porażkę, Max przypisał to temu, że jego ręce zostały poważnie uszkodzone.

Pojedynek niesportowy

Do tego czasu nadszedł czas na obronę tytułu ligowego. Przede wszystkim Max Schmeling z nazistowskich Niemiec przejął tę walkę. W pewnym momencie udało mu się pokonać niepokonanego Joe Louisa.

Jednak Gould i Braddock zdali sobie sprawę, że cud się nie wydarzy, dlatego starali się w każdy możliwy sposób uniknąć walki. W każdym razie przez dwa lata James był nadal uważany za mistrza świata. Podróżował po Stanach Zjednoczonych - brał udział w różnych wydarzeniach i organizował walki demonstracyjne, w których walczył ze swoim trenerem i pokazał, jak prawidłowo trenować. Jednym słowem, był zaangażowany we wszystko, z wyjątkiem sportu zawodowego, a zatem wszystko to nie stanowi absolutnie żadnego zainteresowania sportowego.

Tymczasem Schmeling nadal nalegał na siebie, mając nadzieję na spotkanie na ringu i zwrócił się do Jamesa. Przyznał jednak, że został ranny i dlatego nie był jeszcze gotowy do walki, co w rzeczywistości było po prostu bzdurą. Zasadniczo nikt nie chciał oddać pasa mistrza nazistowskich Niemiec. Niemal wszyscy rozumieli, że w możliwej walce wygra niemiecki bokser.

Kolejnym ważnym czynnikiem były pieniądze. Zarząd Luisa zasugerował, aby James walczył ze swoim totemem, który również chciał zdobyć pas mistrza. Zaplanowano, że bitwa odbędzie się w Ameryce, a pojedynek ze Schmelengiem miał miejsce w Niemczech. W związku z tym James nie zamierzał iść do nazistowskiej jaskini. I klaskali ręce z Louisem i zgodzili się na nadchodzącą walkę. Co więcej, gdyby Braddock walczył z Niemcem w Niemczech, otrzymałby 10 razy mniej pieniędzy niż na pojedynek z Joe Louisem w Ameryce. To było obliczenie!

Nawiasem mówiąc, dowiadując się o przyszłym wydarzeniu, Max Baer natychmiast ogłosił, że James nie będzie bronił swojego tytułu. I miał rację.

Bitwa dwóch tytanów miała miejsce latem 1937 r. W 8. rundzie Braddock został znokautowany. Zakończył walkę ze złamanym zębem. Ponadto miał dwadzieścia trzy szwy. Cóż, uznano mistrzostwo Louisa.

Ale James był w stanie przekształcić swoją porażkę w osobiste zwycięstwo handlowe. W tym smutnym meczu dla niego zarobił 250 tysięcy dolarów. Ponadto Gouldowi udało się wykazać niesamowitą zręczność. Na podstawie umowy z zarządem Louisa James otrzyma dziesięć procent dochodów z następnych dziesięciu starć Joe.

Jednym słowem, Braddock stał się naprawdę bogatym człowiekiem.

Od razu zauważamy, że James Braddock bardzo umiejętnie pozbył się zarobionych pieniędzy. Jego dzieci zawsze były na pierwszym miejscu. Udało mu się wysłać dwóch synów na słynny uniwersytet w Yale. I moja córka - w jednej z prestiżowych szkół muzycznych w Ameryce.

Kopciuszek zachód słońca

W 1938 roku James Braddock walczył z angielskim bokserem Tommym Farrem. Był bardzo szanowany w Wielkiej Brytanii i uważany za jednego z najlepszych wojowników w historii Misty Albion.

W rzeczywistości walka była równa. Ale jury postanowiło stanąć po stronie Jamesa. Wygrał na punktach. Tak więc ta walka była ostatnią w jego karierze sportowej. Oficjalnie zerwał ze sportem.

Kiedy rozpoczęła się II wojna światowa, Braddock i Gould poszli służyć. Ukończyli jedną ze szkół wojskowych, aw 1942 r. Wstąpili w szeregi zwykłej armii amerykańskiej. Przez trzy lata Braddock uczył żołnierzy samoobrony na wyspie na Pacyfiku.

Kiedy wrócił, zaczął sprzedawać sprzęt spawalniczy. Dostarczył także sprzęt dla żołnierzy piechoty morskiej. Ponadto brał udział w budowie słynnego mostu Verrisano w Nowym Jorku. Pracował do końca.

Zmarł pod koniec jesieni 1974 r. Miał 69 lat.

Pośmiertna chwała

W 2001 roku Braddock został włączony do Międzynarodowej Galerii Bokserskiej Sławy. Cztery lata później ukazał się film, który powiedział, jaką ścieżką do sławy jest James Jay Braddock. Film nazywa się Kopciuszek (Kopciuszek). Ale w krajowej kasie była nazywana „Powaleniem”. Główną rolę w filmie o Jamesie Braddocku gra genialny aktor Russell Crowe. Wiele osób zauważa, że ​​trudno sobie wyobrazić kogoś innego w tej roli, aktor tak idealnie wkroczył w wizerunek słynnego boksera.

Film Jamesa Braddocka otrzymał wiele nagród. Udało mu się również zebrać około 100 milionów dolarów w kasie.