Planeta Pluton. Jak wygląda Pluton? Dlaczego Pluton stracił status planety?

Dziewiąta planeta Układu Słonecznego niedawno przestała istnieć. Co się stało Dlaczego odległa planeta o pięknej nazwie została przeniesiona do kategorii krasnoludów? Co wiemy o tym obiekcie? A ilu go lubi w Układzie Słonecznym?

Odkrycie

Istnienie Plutona było przewidywane kilkadziesiąt lat przed faktycznym odkryciem. Chodzi o to, że ruch dwóch ekstremalnych planet Układu Słonecznego nie był zgodny z prawami mechaniki niebieskiej. To wskazywało, że jakieś masywne ciało poruszało się za nimi, porównywalne pod względem wielkości. Jego poszukiwania rozpoczął w 1906 roku zamożny amerykański astronom Percival Lowell. Uruchomił nawet specjalny projekt o nazwie Planet X. Jednak z powodu słabej jakości zdjęcia gwiaździstego nieba wykonanego w 1915 roku, nie mógł rozpoznać Plutona. A następnie, w związku ze śmiercią inicjatora, poszukiwania zostały zatrzymane.

I dopiero w 1930 roku Plutona wciąż odkrył młody astronom Clyde Tombo. Co więcej, ten ostatni został specjalnie przyjęty do Obserwatorium Lowella w poszukiwaniu nieznanej planety. Zadanie polegało na sfotografowaniu fragmentów gwiaździstego nieba w celu identyfikacji ruchomych obiektów. Inne obserwatoria miały szansę go znaleźć. Ale w tym czasie obiekt niebieski o wielkości 15 na zdjęciach niewiele różnił się od małżeństwa emulsyjnego.

Imię

Co zaskakujące, nazwa nowej planety nie została podana przez jej odkrywcę. Otrzymał oczywiście prestiżowy medal Royal Astronomical Society of London i wiele innych nagród. Ale prawo do nadania nazwy nowej planecie nie zostało mu przyznane, ale laboratorium. W rezultacie, podczas specjalnego głosowania, naukowcy wybrali jedną z trzech najbardziej popularnych opcji. Zaproponował go jedenastoletnia dziewczyna z Anglii imieniem Venice Burnie. Młoda dama słusznie zauważyła, że ​​skoro Pluton był bogiem podziemnego świata, a więc najodleglejszej planety, na której jest tak ciemno i zimno, jego imię najlepiej pasuje. Co więcej, było to zgodne z długą tradycją nadawania nazw niebiańskim obiektom z mitologii starożytnego Rzymu.

Gdzie jest

Średnia odległość od Słońca do Plutona wynosi około czterdziestu jednostek astronomicznych. Mówiąc najprościej, jest 40 razy dalej niż Ziemia. W jednostkach, które znamy, jest to około 6 miliardów kilometrów. Jednak orbita, po której porusza się planeta, jest tak wydłużona, że ​​przez pewien czas swojego długiego okresu obrotu wokół gwiazdy jest bliżej ostatniego niż nawet Neptuna (aphelium jest prawie 3 000 000 000 km dalej niż peryhelium). Ruchy tych planet nie przecinają się tylko dlatego, że znajdują się w różnych płaszczyznach.

A między nimi jest tak zwany rezonans orbitalny: w czasie, gdy Neptun tworzy trzy orbity wokół Słońca, Pluton tworzy dwa z nich. Co więcej, czasami okazuje się nawet, że jest bliżej Urana. Ogólnie rzecz biorąc, Pluton jest jedyną planetą, której orbita znajduje się pod kątem siedemnastu stopni względem równika słonecznego. Cała reszta obraca się w przybliżeniu w tej samej płaszczyźnie. Pluton dokonuje pełnej rewolucji wokół Słońca za prawie dwieście czterdzieści osiem lat.

Warunki

Lokalizacja planety ma bezpośredni wpływ na zachodzące na niej procesy. Chociaż możemy je oceniać tylko na podstawie obserwacji. Astronomowie zauważyli, że na Plutonie panuje atmosfera, która rozciąga się dalej niż Ziemia. Chodzi o słabą grawitację, ponieważ dziewiąta planeta jest wielokrotnie lżejsza od naszej. Ale jest jeszcze jedna funkcja. Atmosfera jest dopiero w momencie zbliżania się Plutona do Słońca. Kiedy mała planeta się odsuwa, ultrawysokie temperatury zamrażają gazy i zmieniają się w ciała stałe. Ciśnienie na powierzchni Plutona wynosi około jednej dziesiątej atmosfery. Skład chemiczny: azot, amoniak, dwutlenek węgla, metan, ewentualnie neon i argon. Co więcej, zawartość pierwszego wynosi około dziewięćdziesiąt dziewięć procent. Temperatura atmosfery wynosi około sto osiemdziesiąt stopni Celsjusza poniżej zera. To znacznie więcej niż na powierzchni. Najprawdopodobniej ten ostatni wiąże się właśnie z odparowaniem gazów. Chłodzą planetę.

Średnia temperatura na powierzchni wynosi około czterdziestu trzech kelwinów, a planeta otrzymuje energię promieniowania o półtora tysiąca razy mniej niż Ziemia. Jednak zdaniem naukowców słońce na niebie Plutona powinno wyraźnie się wyróżniać. I prawie absolutna ciemność nie panuje nad jego powierzchnią. Ale pogoda na planecie Pluton jest najprawdopodobniej obrzydliwa. Jest tam nie tylko strasznie zimno. Według naukowców, w okresach obecności atmosfery Plutona, prawdopodobnie najsilniejsze wiatry wieją nad jej powierzchnią. Do chwili obecnej nie ma danych na temat obecności pola magnetycznego na planecie karłowatej.

Wymiary i struktura

Ze względu na dużą odległość od planety nie jest jeszcze możliwe określenie jej dokładnej wielkości. Według współczesnych koncepcji promień Plutona wynosi tysiąc sto osiemdziesiąt cztery kilometry. A jego masa jest pięć razy mniejsza niż satelita Ziemi. Astronomowie zauważyli, że Pluton odbija światło słoneczne, jakby jego powierzchnia składała się z zamarzniętych gazów. Czy to tak Przypuszczalnie powierzchnia planety, stale zwrócona w stronę Charona (satelity), składa się z lodu metanowego. W tym samym czasie druga półkula jest pokryta zamrożonym azotem. Co więcej, górna warstwa planety (do trzystu kilometrów głębokości) to ciągły lód, w tym lód wodny. Potem przychodzi rdzeń składający się ze skał. Według niektórych raportów, jeśli procesy ocieplenia wciąż trwają wewnątrz planety, istnienie płynnego oceanu pod powierzchnią Plutona jest całkiem możliwe. A ostatnio za pomocą teleskopu Hubble'a można było na ogół ustalić obecność tam złożonych węglowodorów. Być może to jest życie? ..

{$adcode4}

Satelity

W tej chwili wiadomo, że istnieje pięć naturalnych satelitów Plutona. Są to Charon, Styx, Nyx, Hydra i Kerber. Jednak pierwszy nie jest już uważany za satelitę, ponieważ wiele Plutonów jest klasyfikowanych jako planety z podwójnymi karłami. Co wiąże się ze specyfiką systemu tych dwóch ciał. Ich centrum znajduje się poza obszarem Plutona. A Charon zawsze znajduje się tylko po jednej stronie planety karłowatej. Tak więc ich okresy konwersji były zbieżne. Oczywiście pozostaje pytanie, w jaki sposób Pluton może uzyskać tak ogromnego satelitę w porównaniu z nim. Badania sugerują podobny skład dwóch obiektów niebieskich. Być może po raz kolejny ogromne ciało zderzyło się z Plutonem. W rezultacie Charon powstał z wyrzuconej substancji. Nawiasem mówiąc, to samo dotyczy teorii pochodzenia i satelity Ziemi Księżyca.

Dlaczego Pluton nie jest planetą

Kiedy zostało odkryte, wierzono, że w masie jest podobny do Ziemi. Ponadto sama struktura układu słonecznego sugeruje, że w tym miejscu powinna istnieć stosunkowo duża planeta. Najpierw pojawiają się małe obiekty lądowe: Merkury, Wenus, Ziemia i Mars. A potem gigantyczne planety: Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Jakiś nieznany obiekt miał zauważalny wpływ na ruch tego ostatniego. A kiedy w 1930 roku ostatecznie odkryto Plutona, jego pozorna wielkość - 15,1, również zdawała się potwierdzać znaczny rozmiar planety. Ale nadal nie wiedzieli o wielkim współczynniku odbicia powierzchni Plutona.

{$adcode5}

Dopiero z czasem naukowcy doszli do wniosku, że ten karzeł składa się prawie w połowie z lodu. A jednak, dlaczego Pluton nie jest planetą? Naprawdę tylko ze względu na skromny rozmiar. Wszystko jest w brzmieniu. W momencie odkrycia termin ten był w pełni zgodny ze stanem rzeczy. Jednak z biegiem czasu wiedza ludzi na temat przestrzeni kumuluje się.

Nowe postacie

Udaje nam się dowiedzieć nawet więcej o takich odległych obiektach. Tak się złożyło, że naukowcy byli w stanie wykryć kilka innych dużych ciał niebieskich porównywalnych pod względem wielkości z Plutonem. I znaleziono je tam, gdzie jeszcze się nie spodziewali - poza orbitą dziewiątej planety. Obiekty te nazwano Eris, Huamea, Makemake. Poza tym w tej strefie znajdowały się miliony mniejszych ciał niebieskich, głównie komet. Ten region Układu Słonecznego nazywał się Pas Kuipera. Pluton postanowił należeć do elementów tego ostatniego w 2006 roku.

Nowe sformułowanie

Jednak nie wszystko jest takie proste. W tym celu konieczna była znacząca zmiana mapy Układu Słonecznego i sformułowanie nowej definicji planety. Zgodnie z nowoczesnymi koncepcjami „nasz kosmiczny dom” składa się z ośmiu planet - czterech grup ziemskich i czterech gigantów. Pomiędzy nimi znajduje się pas asteroid. Z tyłu Układu Słonecznego znajduje się pas Kuipera i hipotetyczna Chmura Oorta.

Ponadto zwyczajowo dzieli się teraz ciała niebieskie krążące wokół Słońca na planety, ich satelity, planety karłowate i małe obiekty Układu Słonecznego. Pod wieloma względami o losie Plutona zadecydowało odkrycie Eris w 2005 roku. To znaczy planeta porównywalna pod względem wielkości. Następnie postanowili zmienić sformułowanie. Planeta jest teraz kosmicznym obiektem, który obraca się na orbicie wokół Słońca, ma równowagę hydrostatyczną i taką masę, która pozwala na oczyszczenie otaczającej przestrzeni ciał o podobnej wielkości. Dlatego Pluton nie jest planetą. Po pierwsze, znajduje się praktycznie w pasie Kuipera, w bezpośrednim sąsiedztwie innych podobnych obiektów. Po drugie, jego towarzysz Charon jest zbyt blisko niego i bardzo masywny.

{$adcode6}

Występowanie

Istnieje wiele hipotez dotyczących powstania planety Pluton. Zdjęcia wykonane nowoczesnymi teleskopami nie pozwalają nam dokładnie zobaczyć jej powierzchni. Ale oczywiste jest, że ta planeta karłowata składa się prawie w połowie z lodu. Ten ostatni opowiada się za przypisaniem go do tak zwanych obiektów trans-Neptuna. Uważa się, że w pasie Kuipera istnieje mnóstwo komet. Podobnie jak ten ostatni, Pluton ma rdzeń i zawiera ogromną ilość lodu. A gdyby jego peryhelium było jeszcze bliżej Słońca, na planecie pojawiłby się ogon. Coś takiego dzieje się, gdy Pluton ma atmosferę gazową tak blisko gwiazdy, jak to możliwe.

Według innej wersji, ta planeta była kiedyś satelitą Neptuna, który został wybity z orbity przez inny duży obiekt kosmiczny. Istnieją również spekulacje, że Pluton został ogólnie schwytany przez przyciąganie z innego układu gwiezdnego.

Istnieje wiele teorii, w tym fantastycznych. Jednak pod względem właściwości fizycznych planeta Pluton jest nadal podobna do innych obiektów Układu Słonecznego i, jak widać, zawsze była jej częścią.

Badania

Do 2006 r. Naukowcy mogli tylko obserwować ten odległy obiekt kosmiczny i tworzyć domysły. Ale już wkrótce planeta karłowata Pluton stanie się nam bliższa i wyraźniejsza. W 2006 roku wysłano do niej statek kosmiczny o nazwie Nowe Horyzonty. I już w 2015 r. Powinien zbliżyć się do obrzeży Układu Słonecznego. Pokaże nam, jak wygląda Pluton. Być może to znowu zmieni nasze poglądy na jego temat. Ponadto naukowcy są zainteresowani układem słonecznym, który nie został jeszcze sfotografowany w takich miejscach. W końcu stamtąd rzut kamieniem do Oort Cloud - jednego z najbardziej tajemniczych miejsc w kosmosie. Zakłada się również, że wyniki tej misji stworzą pierwszą mapę Plutona.

{$adcode7}

Krytyka

Opinia publiczna dwuznacznie postrzegała nowy obraz świata. Na przykład astrologowie ogólnie stwierdzili, że wycofanie Plutona z kategorii planet jest sprzeczne z ich wielowiekową „nauką”. W niektórych krajach, zgodnie z tradycją, szkoły uczą w stary sposób. Jak na przykład w USA, ale jest tak, być może dlatego, że odkrywcą dziewiątej planety był tylko Amerykanin (jedyny raz w historii). Nawiasem mówiąc, w języku angielskim pojawiło się nowe wyrażenie - „wstyd”, co dosłownie oznacza „obniżenie wersji” w tłumaczeniu. I ile fantastycznych historii powstało na temat odległej planety! Poważni krytycy twierdzą, że to wszystko jest niczym więcej niż oszustwem z brzmieniem. Ale planeta Pluton jest, była i będzie. Zmienia się tylko ludzki pogląd na wszechświat.

Podsumowując

W 2006 roku, pomimo licznych publicznych protestów, Międzynarodowa Unia Astronomiczna ogłosiła, że ​​Pluton nie jest już planetą. Czy coś z tego się zmieniło w naszym życiu? Prawie nie Chyba że większość krajów przepisała podręcznik o nazwie Astronomy. Planety Układu Słonecznego są wciąż nieosiągalnie daleko od człowieka. I możemy studiować je głównie poprzez obserwację. Ale nawet taka metoda pozwala ludzkości iść naprzód w wiedzy o Wszechświecie. Rzeczywiście, każdego roku obraz świata, który narysowaliśmy, staje się coraz bardziej podobny do prawdy. A kto wie, może za kilka lat w Układzie Słonecznym znów będzie dziewięć planet? A co jest za pasem Kuipera? Ale podczas gdy Pluton wyraźnie nie osiąga statusu planety Układu Słonecznego ...